sobota, 8 grudnia 2012

Szwedzki tort migdałowy

Pierwsze ciasto jakie w życiu upiekłam. To było wtedy bardzo trudne. Lat miałam chyba osiemnaście i silną motywację w postaci posiadania na własność całej tortownicy przysmaku z Ikea. Za pierwszym razem krem wyszedł za rzadki, bo to jednak trudne, jeśli się robi pierwszy raz. Smak był inny niż tego, skądinąd chemicznego z Ikea, lecz cudowny.

Zapomniałam o nim na kilka lat pochłonięta szałem ciast kruchych, drożdżowych, bezowych i ogromem karkołomnych wypieków, które każdy szanujący się cukiernik powinien mieć w repertuarze.

Teraz odkopałam przepis, dokładnie ten sam, z którego korzystałam za pierwszym razem. Po latach widzę, że jest bardzo prosty. Składników jest tylko 7. Stoczyłam bój z samą sobą, żeby nie dodawać soli ani wanilii. Chciałam, żeby był identyczny jak za pierwszym razem :) ale Wy nie musicie się krępować z urozmaicaniem przepisu.

Szwedzki tort migdałowy




















Przepis pochodzi z Miesięcznika Kuchnia, i można go znaleźć też tutaj: http://ugotuj.to/ugotuj/33769157/tort+migdalowy+szwedzki/p/

Składniki na tort bliżej nieokreślonej średnicy (ja zrobiłam wysoki z 2/3 w tortownicy 16 cm):


  • 6 jajek
  • 150 ml śmietany kremówki
  • 15 dag cukru
  • 23 dag cukru pudru
  • 23 dag mielonych migdałów (ze skórką)
  • 2 dag płatków migdałowych
  • 10 dag masła
Wyjmujemy masło z lodówki.
Bierzemy się za bazę do kremu: W rondlu z grubym dnem podgrzewamy śmietankę z cukrem do zagotowania. Zdejmujemy z ognia i dodajemy żółtka dokładnie mieszając trzepaczką. Normalnie żółtka wypadałoby "zatemperować", jednak w oryginalnym przepisie nie ma o tym mowy- jakoś mi się nie zważyły. Podgrzewamy masę na malutkim ogniu przez kilka minut, ciągle mieszając. Powstały budyń odstawiamy do przestygnięcia.
Białka ubijamy, dodając cukier puder od momentu w którym piana zaczyna się formować. Ubite na sztywno białka mieszamy delikatnie z migdałami. Wylewamy masę do tortownicy wyłożonej papierem do pieczenia. Pieczemy około 25 minut w 175 stopniach- czas zależy od grubości ciasta, sprawdzamy patyczkiem. Studzimy.
Miękkie masło ucieramy mikserem na białą masę. Dodajemy po łyżce wystudzony budyń żółtkowy. Gotowy krem rozsmarowujemy na cieście. Posypujemy uprażonymi płatkami migdałowymi (prażymy je na suchej patelni w międzyczasie).

Aha, pokpiłam sprawę i miałam obrane migdały. Ciasto wyszło delikatniejsze  niż być powinno, jakby marcepanowe. Polecam jednak wersję z migdałami w skórce (chyba że kochacie marcepan nad życie).

Tyle.

Szwedzki tort migdałowy

Smacznego!

12 komentarzy:

  1. Wyszedł Ci przepięknie. :-) I mi się właśnie w nim podoba to, że jest w nim tylko 7 składników. Prostota to jest to. Szczególnie, że są to składniki bardzo podstawowe. Żadne tam wydziwianie. Jestem wielce uradowana widokiem Twojego tortu. :-)

    OdpowiedzUsuń
  2. Skoro szwedzki to na pewno pycha, zapisuję , na pewno zrobię tylko mi się chwilowo blender popsuł nie mam mielonych migdłów:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zufik, zmielone migdały coraz częściej zdarzają się w sklepach. Ja mam w szafce dwie różne torby, bo druga połowa mi bardzo pomaga w pieczeniu i znosi do domu :) (chyba z aldi i z lidla).

      Usuń
  3. uwielbiam szwedzkie specjały, Twój wygląda super apetycznie, aż miałabym ochotę wszamać kawałeczek nawet o tej godzinie:)))

    OdpowiedzUsuń
  4. Mam u siebie podobny przepis do zrealizowania, jeśli nie identyczny ;)
    Kiedyś zajadałam się tym ciastem w pewnej kawiarni, ale te ograniczone fundusze..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam taki czy podobny, i w sumie tani jest w miarę, a jak porównać na przykład z tym ikeowym to już w ogóle oszczędność roku :)

      Usuń
  5. Jak coś jest szwedzkie to mam ochotę to jak najszybciej wypróbować :)

    OdpowiedzUsuń
  6. nigdy nie jadłam, ale musi być niesamowity :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Witaj, Ola Mała:)
    Ten torcik jak migdałowa beza - to musi być pyszne:)

    OdpowiedzUsuń